Przyzwyczajenie korzystania z urządzeń elektronicznych przed snem najbardziej szkodzi dzieciom.
Specjaliści z regionalnego ośrodka kontroli i profilaktyki chorób w Lwowie wyjaśnili, że niebieskie światło wyświetlaczy urządzeń mobilnych hamuje produkcję melatoniny, hormonu snu, co prowadzi do zaburzeń snu, zmęczenia i lęku. Szczególnie szkodliwe jest to dla dzieci, ponieważ ich układ nerwowy wciąż się rozwija.
Przyzwyczajenie do korzystania z urządzeń elektronicznych przed snem negatywnie wpływa na organizm, zwłaszcza na dzieci. Jak informują eksperci z regionalnego ośrodka kontroli i profilaktyki chorób w Lwowie, ekrany telefonów, tabletów i komputerów emitują niebieskie światło, które hamuje produkcję melatoniny, głównego hormonu snu.
W naturalnych warunkach poziom melatoniny rośnie w ciemności, co sprzyja zasypianiu, i spada w świetle, kiedy organizm się budzi. Jeśli jednak osoba aktywnie korzysta z urządzeń elektronicznych w łóżku, mózg interpretuje to jako sygnał rozpoczęcia dnia, co utrudnia zasypianie i sprawia, że sen jest płytki i niepokojący.
Oprócz wpływu fizjologicznego światła, informacje, które osoba otrzymuje z urządzeń przed snem, dodatkowo pobudzają układ nerwowy. Nawet 30–60 minut korzystania z telefonu przed snem może przesunąć szczyt produkcji melatoniny o 1–2 godzin.
Specjaliści zalecają, aby usunąć ekrany z urządzeń około 60–90 minut przed snem, włączyć tryb nocny na urządzeniach, zastąpić smartfon książką papierową lub słuchaniem spokojnej muzyki. Szczególnie szkodliwy jest wpływ urządzeń na mózg dzieci i młodzieży, ponieważ ich układ nerwowy wciąż się rozwija, co może prowadzić do zespołu deficytu uwagi, nadpobudliwości, problemów z koncentracją, stanów lękowych oraz przewlekłego bezsenności.